Żaki na turnieju Gryf Cup

W miniony weekend uczestniczyliśmy w dwudniowym turnieju piłkarskim dla rocznika 2008, który odbył się w hali Zespołu Szkół Salezjańskich w Szczecinie.Do tego turnieju nasi zawodnicy podchodzili z wyjątkowym nastawieniem, gdyż pierwszy raz w życiu, w ich przygodzie z piłką nożną, mieli nocleg w bursie szkolnej pod opieką trenerów. Świadomość, że w turnieju będą uczestniczyć 24 kluby, w tym: Zagłębie Lubin, Pogoń Sczecin, Arkonia Szczecin, Stal Stocznia Szczecin i wiele innych zespołów z bogatą przeszłością piłkarską powodowała, że dreszczyk emocji był wyjątkowy.Rozgrywki na początku toczyły się w czterech grupach, gdzie zespoły rywalizowały ,,każdy z każdym”. Nas przydzielono do grupy C, gdzie spotkaliśmy się w pierwszym meczu z Barlinecką Akademią Piłkarską. Po bardzo dobrej grze pokonaliśmy przeciwników 2:0. W kolejnym spotkaniu pokonujemy szczeciński zespół Pogoń Prawobrzeże 3:0 i w dobrych nastrojach idziemy na obiad. Kolejny mecz zgodnie z przewidywaniami miał decydować o kolejności naszej grupy, gdyż spotykamy się z drużyną Arkonii Szczecin. Przeciwnik bardzo wymagający z długą ławką rezerwowych, zdominował nas na początku spotkania strzelając bramkę po pierwszym atomowym uderzeniu z kilkunastu metrów. My staraliśmy się nawiązać walkę a przeciwnik bombardował strzałami z dalszych odległości, strzelając kolejną bramkę. Kiedy po jednej z kontr nam udaje się zdobyć kontaktowego gola, chłopcy zaczynają śmielej atakować i to my przeważamy. Mimo kilku dogodnych sytuacji wynik 2:1 zostaje nie zmieniony. Ostatni mecz grupowy z naszym rywalem ,,zza miedzy” UKS 4 Kostrzyn rozstrzygamy na swoją korzyść po strzale Daniela Ciesielskiego z rzutu wolnego i możemy iść na kolację ze świadomością, że z drugiego miejsca w grupie awansowaliśmy do pierwszej ósemki turnieju. W dobrych nastrojach spędzamy czas w pokojach, gdzie po kąpieli mamy różne gry, zabawy i zgadywanki. Po tak bogato przeżytym dniu do spania nie trzeba było nikogo zachęcać.

W niedzielę pobudka o godzinie ósmej, następnie śniadanie i porządkowanie pokoi.. Podczas godzinnego spaceru po okolicach, żeby trochę odpocząć psychicznie od sportowych emocji oraz dotlenić organizmy, odwiedzamy znajdujący się obok naszego miejsca pobytu trzeci w Europie pod względem wielkości katolicki cmentarz.

Nasz przeciwnik w walce o pierwszą czwórkę to zespół AP Ewolution ze Szczecina, który wygrał grupę A. Zdajemy sobie sprawę, że jest szansa powalczyć ale musimy zagrać na ,,maksa”. Spotkanie jest bardzo emocjonujące ale to my cieszymy się z awansu do czwórki po wyniku 1:0. W walce o awans do ścisłego finału trafiamy na zespół Sparty Sycowice, który niespodziewanie pokonał faworyzowaną drużynę Pogoni Sczecin. Przeciwnik grał szybką, składną piłkę i choć nasi chłopcy bardzo ambitnie walczyli, mając kilka okazji na zdobycie gola, to po jednym błędzie w obronie tracimy bramkę przegrywając 0:1. Świadomość, że byliśmy tak blisko finału i walki z zespołem Zagłębia Lubin spowodowała, że łzy pojawiły się na ambitnych twarzach naszych zawodników ale oklaski i owacje po meczu rodziców wspierających cały czas swoje pociechy szybko ukoiły nasze emocje.

W meczu o trzecie miejsce z Hutnikiem Szczecin do gry wyszli zmiennicy podstawowych graczy. Mimo ambitnej postawy przegrywamy 0:3, zajmując ostatecznie czwarte miejsce. Podczas ceremonii wręczenia pucharów i medali spiker informuje widownię, że drużyna Ilanki Rzepin była rewelacją rozgrywek i należą się im wielkie brawa.Mecz finałowy, to znowu udany występ zawodników Sparty Sycowice, którzy pokonują szczęśliwie Zagłębie Lubin 2:1.

Podczas ceremonii zakończenia turnieju przeżywamy bardzo sympatyczny moment, gdy nasz trener otrzymuje wyróżnienie w postaci statuetki ,, Najlepszy trener rocznika 2008 Gryf Cup 2017”Podsumowując nasz udział w turnieju możemy być bardzo zadowoleni z postawy zawodników, którzy pokazali wielką ambicję i chęć grania. Doświadczenie zdobyte podczas tego wyjazdu na pewno wzbogaci naszych młodych piłkarzy.

Skład zespołu: Igor Stępniak, Krzysiu Nastulski, Ignaś Antonik, Antek Waszczyszyn, Daniel Ciesielski, Nikola Wysokińska, Olivier Siniawski, Miłosz Andrejczuk, Domiki Papież.

Wielkie słowa podziękowania należą się rodzicom, którzy zabezpieczyli transport na zawody oraz aktywnie dopingowali drużynę podczas rozgrywek. Specjalne podziękowania składamy panu Robertowi Antonikowi, który piastował rolę kierownika, opiekuna i przewodnika zespołu.