Trzecia porażka z rzędu

"Jestem zły,bo nie można przegrywać meczy, nawet kontrolnych,grając przez 90 minut w ataku pozycyjnym i stwarzając sobie tak dużo dobrych sytuacji strzeleckich." Tak po meczu skomentował sytuację Trener Kamil Michniewicz.I nie ma się co dziwić,bo zespół Ilanki,mimo widocznej przewagi,kolejny raz schodzi z boiska pokonany.Porażka 0:1 z Santosem jest trzecią z rzędu w historii sparringów w tym roku."Szwankowało wykończenie akcji i gra w ostatniej fazie jej finalizacji".Zabrakło też trochę przysłowiowego "szczęścia".Dwukrotnie zespół ze Świebodzina przed stratą bramki,uratowała poprzeczka.Na odnotowanie,zasługuje też,sytuacja z drugiej połowy meczu,kiedy to arbiter zawodów,po faulu na Naszym zawodniku "w szesnastce",najpierw podyktował rzut karny,aby po chwili zmienić decyzję.W starciu tym ucierpiał młody bramkarz gości,ale z potwierdzonych przez samego poszkodowanego informacji wynika że poza stłuczeniem,wszystko jest w porządku. Na następne dwa tygodnie,Kamil Michniewicz zapowiada konsekwentne trenowanie własnie tych elementów,które zawiodły w meczu ze "Świętymi".Miejmy nadzieję,że pierwsze efekty tego uda się obejrzeć podczas nadchodzącego,już we wtorek,kolejnego sparringu,tym razem z zespołem Spójni Ośno Lubuskie.